wtorek, 30 kwietnia 2013

Kłótnia z Luxanną.

     Wszyscy wcześnie rano byli już na nogach. Oczywiście wszyscy poza Lux i Felicją, które siedziały do późna w nocy i podziwiały gwiazdy. Obie były bardzo zmęczone. Ale na zmęczenia nie było już miejsca.
-Ahri! No weź, wczoraj dotarliśmy tutaj, a dzisiaj musimy znowu gdzieś wyruszać. To męczące.
-No wiesz co Luxanno? Myślałam, że masz coś więcej w głowie niż tylko pustkę. Mianowicie mam namyśli to, że powinnaś wiedzieć jak bardzo mi na tym zależy aby rozwiązać tą sprawę i żebym już nigdy o niej nie usłyszała. Chcę o tym jak najszybciej zapomnieć.
-No dobrze nie denerwuj się. Ale mieliśmy tu jeszcze zostać w kilka dni.
-Wyszło na to, że wyruszamy na Wyspę Straty czy wam się to podoba czy też nie. Ja muszę rozprawić się z tą niebieską kosmitką- powiedziała Lisica a jej oczy robiły się powoli żółte.
-Nie denerwuj się kochana. Powinnaś troszkę odpocząć. Jesteś cała w nerwach przez tę "kosmitkę".
-Nie widzisz? Ja się nie denerwuje. Jestem spokojna jak mała, puszysta i milutka owieczka.
-Tak. Bardziej jesteś spokojna jak szalona wiewiórka ci za dużo kawy wypiła- odpowiedziała Lux Ahri zajadając czerwone jabłko.
-Posłuchaj Lux. Przestań tak mówić.
-Spokojnie dziewczyno! Na prawdę ciebie ta cała sprawa wykańcza nerwowo. Uspokój się.
-Kiedy nie widzisz, że jestem spokojna?!- Ahri wybuchnęła gniewem. Lux siedziała na kanapie i popatrzyła się ze strachem w swoich błękitnych oczach na Lisicę. Lux, chociaż troszkę szalona i roztrzepana dziewczyna, w tej chwili zdała sobie sprawę z powagi całej sytuacji.
      Ahri miała w oczach złość. Oczy były bardziej żółte niż zazwyczaj. Nigdy się tak nie zachowywała. Nikt by nie przypuszczał, że wybuchnie takim wulkanem gniewu. Była przejęta całą tą sprawą, a mianowicie nie chciała znowu przegrać z Evelynn. Już raz się to stało i nie pozwoli się znowu ośmieszyć tym bardziej na oczach swoich nowych przyjaciół. Lisica była wdzięczna Lux za pomoc jej w pokonaniu nieprzyjaciela. Stała się jej, tak samo jak u Felicji, bratnią duszą i przyjaciółką, której nie chciała stracić. Teraz jednak miała na to  wielką szanse. Nie mogła kontrolować swojej złości.
-Lux! Lubię cię i to bardzo ale no naprawdę.
-Ja ciebie taż ale po co cała ta afera?
-Po to, żebym w końcu wyładowała swoją złość!
-To czemu akurat na mnie?! Dziewczyno ogarnij się w reszcie. Mogłaś wyładować ją gdzieś indziej! Czemu na mnie?
-Posłuchaj Lux, nie chcę się z tobą  kłócić.
-No a jednak to robisz. Nie masz ani trochę poczucia humoru!
-Co proszę?
-No nie zareagowałaś jakoś wesoło na mój dowcip. To było na żarty!
-Wiesz co? Ja sobie to wzięłam do siebie. Jak tak możesz?
-Nie umiesz się z siebie śmiać?
-Jak widać nie!
-A jak ty byś mnie miała obrazić?
-Na przykład jak? Że jesteś tępą blondynką, która nie zdaje sobie nigdy z powagi sytuacji?
-Teraz to przesadziłaś- Lux wyszła z płaczem. Fala blond loków spływała jej po plecach,  a po twarzy zaczęły spływać strumienie słonych łez. Wybiegła  z domu Ahri i poszła w ciche miejsce.
     Lisica nie wiedziała co powiedzieć. Nie chciała jej zranić, ale to zrobiła. Nie wiedziała co mówi. Poszła do kuchni i sama utopiła się we własnych, słonych łzach.
      Do kuchni weszła Ashe z łukiem i strzałą w rękach. Podeszła do dziewczyny.
-Co zrobiłaś złego, że płaczesz?
-Skąd wiesz, że zrobiłam coś złego?- zapytała się Lisica ocierając z zaczerwienionych oczu łzy.
-Widziałam i rozmawiałam z tą "tępą blondynką, która nie zdaje sobie sprawy z powagi sytuacji". Dlaczego jej to zrobiłaś.
-Nie wiem. Nie chcący. Nie chciałam jej tego powiedzieć. Tak jakoś wyszło.
-Opowiesz mi o całym tym zajściu?- zapytała się zaciekawiona Łuczniczka patrząc z zaciekawieniem na Ahri. Dziewczyna opowiedziała jej o całym zajściu. Lux i Ahri nie zauważyły jednak, że całemu zajściu przysłuchiwała się... Felicja.
_______________________
Notka dedykowana Hestia2000.
Taaa... Teraz kolejne cztery notki będą dla niej dedykowane. Wisiałam jej przysługę ._.


3 komentarze:

  1. Nioooooooch... Jest notka. Przeczytałam ją 4 razy: nic z niej nie zrozumiałam. I gdzie tu sens? Jakaś blondyna wydrze się jakąś lisice i na odwrót.
    Hmmm... podejrzane.
    Pamiętaj że Mikołaj wszystko widzi
    Pozdrowienia od Ninja z SWRH

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Cieszę się bardzo :D
      P.S. SWRH skończona! Teraz zaczynam się uczyć w Szkole Wyższej Nic Nie Robienia (do końca maja zaliczę xD)

      Usuń